mrsocial.pl

opowiadam o komunikacji marketingowej
w nowych mediach

Dlaczego nie polecam Snapchata? Poznaj mój punkt widzenia

Pracownicy agencji interaktywnych, zwłaszcza młodzi marketingowcy, z wielkim entuzjazmem podchodzą do nowopowstałych technologii. Chętnie proponują Klientom (lub swoim szefom) działania na nowinkach. Problem polega na tym, że często idą za modą a nie z myślą o realnych efektach. Owszem – czasami warto skorzystać z nowej technologii, żeby być pierwszym i zarobić parę punktów „lansu”, jako marka. Na to mogą pozwolić sobie większe marki, które mają część budżetu na „przepalenie” i testowanie. Większość firm ma ograniczony budżet marketingowy i wolałaby wydawać go sensownie.

7 sposobów na darmowe zwiększenie zasięgu postów na Facebooku

Jak to się dzieje, że mając 10 000 fanów Twój post dociera tylko do 100 z nich? To normalne. Tak działa algorytm Facebooka, który decyduje, czy Twój post wyświetlić na tablicy Twoich fanów, czy też nie. EdgeRank (tak nazywa się algorytm) to obecnie bolączka wszystkich administratorów stron. Najprostszym i najbardziej skutecznym sposobem na zwiększenie zasięgu jest oczywiście skorzystanie z płatnej promocji. Co jednak, jeżeli nie masz na to funduszy lub nie potrafisz efektywnie korzystać z managera reklam (korzystanie z opcji „promuj post” jest zdecydowanie mniej efektywne)? Możesz skorzystać z kilku porad, które pomogą zwiększyć zasięg Twojej strony.

zasiegi_postow_1200x628

Jak nie zrobić z siebie debila na Facebooku? #ŻytniaGate

Marka Żytnia Extra na swojej stronie na Facebooku opublikowała pewien post, który chwilę później stał się głównym tematem rozmów nie tylko branży interaktywnej, ale również zwykłych Użytkowników oraz prasy w Internecie. W wyniku jednego postu na Żytnią Extra wylano cysternę pomyj i milion wulgaryzmów (wyzywano Zespół od debili, proponowano łamanie im rąk itp.). Bo jak tak można? Jak można nie znać właśnie tego zdjęcia? Tego jednego, które jest symbolem walki z komunizmem w Polsce. Otóż można. Można nie pamiętać zdjęcia. Można go nie znać. Nie wszyscy muszą znać każdy kultowy element historii. Zwłaszcza, gdy tą historią się nie interesuje. Nie można jednak być ignorantem i złodziejem. Tej sytuacji można było uniknąć.

zytnia_extra

Dlaczego nie powinieneś korzystać z aplikacji konkursowych na Facebooku.

Jeszcze do niedawna Facebook zezwalał na wymuszanie polubienia danej strony jako progu wejścia do konkursu organizowanego w aplikacji. To był najprostszy i w miarę tani sposób budowania bazy Użytkowników na stronie na Facebooku (z oczywistych powodów pomijam kupowanie fanów na allegro). Za obietnicę możliwości wygrania nagrody Użytkownik dołączał do społeczności marki. Wiele marek w ten sposób zbudowało liczną bazę fanów. Do dzisiaj wiele firm organizuje konkursy, w których mogą brać udział tylko fani. To niestety pokłosie mierzenia skuteczności działań przez pryzmat liczby fanów (polubień strony). W dzisiejszych realiach (znikomych zasięgów organicznych, zwiększenia świadomości mocy prawdziwych fanów) liczba fanów staje się wskaźnikiem archaicznym.

mrs_aplikacje_na_facebooku_

szukam_pracy_link

Kreatywnie szukam pracy

W ostatnim okresie pojawiło się mnóstwo artykułów o tym, że w poszukiwaniu pracy może pomóc kreatywne CV, zwrócenie na siebie uwagi w nietuzinkowy, niebanalny sposób. Ponieważ od pewnego czasu nosiłem się z zamiarem zmiany mojego statusu zawodowego – postanowiłem to sprawdzić na własnej skórze. Przygotowałem więc prosty PDF „Gra o Biurko”, który wysyłałem zamiast listu motywacyjnego odpowiadając na ogłoszenia. Grę również wysłałem do kilku agencji kreatywnych. W artykule opisuję branżę reklamową, w której kreatywność jest dość wysoko ceniona, dlatego pomijam takie aspekty jak dopasowanie CV do stanowiska (np. może niekoniecznie dobrym pomysłem jest wysyłanie kreatywnego CV, gdy rekrutuje się na urzędnika Państwowego). Ale o tym pisał Artur. Warto poczytać.

Gra_o_biurko_KSM_2013_10_01

Tu możesz ściągnąć grę (nie otwieraj w przeglądarce, ściągnij na dysk): mrsocial.pl/gra.pdf

Jak organizować konkursy na Facebooku?

Stało się! Wczoraj w nocy Facebook ogłosił zmianę regulaminu. Od tej pory administratorzy stron mogą używać niektórych natywnych funkcjonalności Facebooka. Można używać komentarzy oraz głosowania w postaci kliknięć „lubię to”. Nadal nie można używać udostępniania oraz oznaczania się na zdjęciach. Jednocześnie Facebook informuje, że będzie walczył ze słabymi treściami – tzw. żebrolajkami, zabawami w lajk/komentarz/share itp. Czy to dobre zmiany? Zależy dla kogo. Dla samego Facebooka tak. Nie potrafił sobie poradzić z konkursami na tablicach i egzekwowaniem wykorzystywania aplikacji – to zezwolił na ich organizację. Z punktu widzenia mikro i małej firmy – to w sumie dobrze. Bez pomocy specjalistycznej aplikacji, która może kosztować nawet 4 000 zł, mogą organizować ciekawe promocje i angażować fanów w życie marki. Ma to również swoje pułapki, ale o tym za chwilę.

konkursy_1200x628

Bij hejtera!

W ostatnich dniach pojawiło się w Internecie (a szczególnie w środowiskach branżowych) sporo dyskusji na temat traktowania komentatorów (z premedytacją nie użyłem słowa „hejterów” – o tym w dalszej części) na blogach. Pojawiły się głosy, że blog to podwórko blogera i ma prawo do robienia czegokolwiek w ramach swojego ogródka. Ma prawo kasować niewygodne dla siebie komentarze. Ma prawo bluzgać swoich czytelników.  To jego podwórko i wara Ci od tego!

woman_punch

Źródło obrazka: http://www.flickr.com/photos/parkita/893129077/sizes/o/

Jakość a nie jakoś.

Czyli parę słów o komunikacji telekomów w mediach społecznościowych.

Obserwacja poczynań firm telekomunikacyjnych w mediach społecznościowych w pewnym stopniu stało się moim nowym hobby (tuż za degustacją piw różnych ;)). Dlaczego to właśnie te firmy stały się „celem” moich obserwacji? Otóż dlatego, że najbardziej ze wszystkich widzę jak oderwane są działania w społecznościach od innych działań marketingowych. Nie bez znaczenia jest również to, że budżety marketingowe tych firm nie są dwu czy trzy-cyfrowe. Sięgają setek tysięcy złotych. Jak te setki tysięcy złotych są wykorzystywane? Przyjrzyjmy się.

Wypijmy jednego za dupę Koseckiego!

Niedawno pisałem o tym kiedy ludzie piszą najczęściej w mediach społecznościowych o piwie. Wynikło z tego, że podczas meczów piszą dość często. Potwierdza to również wczorajszy dzień, gdy Polacy zmierzyli się na murawie z Ukrainą. Wynik meczu generalnie znany. Przegraliśmy 3 do 1. W Internecie podczas meczu pojawiły się już pierwsze memy nawiązujące do tej sytuacji. Memami się jednak nie zajmiemy. Zajmiemy się natomiast tym, jak branża piwna mogła wykorzystać wczorajszy wieczór. Według narzędzia NewsPoint wczoraj opublikowano 773 wzmianki o piwie w serwisach społecznościowych oraz mikroblogach. Najwięcej wzmianek odnotowano o godzinie 20:00, czyli w momencie startu meczu.

piwo_godzinowo_23marca2013

Źródło: NewsPoint

Zobacz starsze wpisy:

Copyright 2017 K-Media Kamil Mirowski
©  All Rights Reserved

Kontakt:
mirowskikamil@gmail.com
tel. +48 602 686 610