mrsocial.pl

opowiadam o komunikacji marketingowej
w nowych mediach

NAJWIĘKSZY GRZECH AGENCJI SOCIAL MEDIA

Na rynku w ostatnich latach obrodziło agencjami social media jak grzybami po deszczu. Nie wliczając już w to rzeszy freelancerów, którzy za drobną opłatą chętnie poprowadzą za Ciebie „bunia”. Wybierając agencję (bądź freelancera) ufasz, że zatrudniasz profesjonalistów. Przecież będziesz płacił grube pieniądze po to, by Twoja obecność w mediach społecznościowych przyniosła efekty. Niestety okazuje się, że coraz więcej agencji social media nie ma pojęcia o tym, co robi.

blad_1200x628

Instagram wykończy Snapchata?

W poprzednim artykule pisałem, dlaczego nie polecam Snapchata. Między innymi pisałem o tym, że na inwestycję (działania w social mediach to przede wszystkim inwestycja czasu) w niestabilnych serwisach mogą pozwolić sobie duże marki, które mają kasę na przepalenie. Firmy, które optymalizują koszty marketingowe muszą jednak dobrze się zastanowić, czy ta inwestycja się opłaca.

insta_vs_snap_1200x628

7 sposobów na darmowe zwiększenie zasięgu postów na Facebooku

Jak to się dzieje, że mając 10 000 fanów Twój post dociera tylko do 100 z nich? To normalne. Tak działa algorytm Facebooka, który decyduje, czy Twój post wyświetlić na tablicy Twoich fanów, czy też nie. EdgeRank (tak nazywa się algorytm) to obecnie bolączka wszystkich administratorów stron. Najprostszym i najbardziej skutecznym sposobem na zwiększenie zasięgu jest oczywiście skorzystanie z płatnej promocji. Co jednak, jeżeli nie masz na to funduszy lub nie potrafisz efektywnie korzystać z managera reklam (korzystanie z opcji „promuj post” jest zdecydowanie mniej efektywne)? Możesz skorzystać z kilku porad, które pomogą zwiększyć zasięg Twojej strony.

zasiegi_postow_1200x628

Dlaczego nie powinieneś korzystać z aplikacji konkursowych na Facebooku.

Jeszcze do niedawna Facebook zezwalał na wymuszanie polubienia danej strony jako progu wejścia do konkursu organizowanego w aplikacji. To był najprostszy i w miarę tani sposób budowania bazy Użytkowników na stronie na Facebooku (z oczywistych powodów pomijam kupowanie fanów na allegro). Za obietnicę możliwości wygrania nagrody Użytkownik dołączał do społeczności marki. Wiele marek w ten sposób zbudowało liczną bazę fanów. Do dzisiaj wiele firm organizuje konkursy, w których mogą brać udział tylko fani. To niestety pokłosie mierzenia skuteczności działań przez pryzmat liczby fanów (polubień strony). W dzisiejszych realiach (znikomych zasięgów organicznych, zwiększenia świadomości mocy prawdziwych fanów) liczba fanów staje się wskaźnikiem archaicznym.

mrs_aplikacje_na_facebooku_

Społeczność, nie zbiorowisko.

Kilka dni temu Facebook oficjalnie ogłosił, że zabrania korzystania z tzw. fangate’ów. Czyli mechanizmu, który wymuszał na użytkownikach polubienie strony przed skorzystaniem z aplikacji (wzięciem udziału w konkursie, wygenerowaniem kodu rabatowego itd. Jak można było przypuszczać – na twarzach części social media ninjów pojawił się blady strach. I co teraz będzie? Jak my będziemy sprzedawać te aplikacje konkursowe, jeżeli nie będziemy przez nie zbierać fanów? Oddychaj! Wszystko będzie dobrze :) Myślę, że to pora, aby zastanowić się nad tym, czy to od samego początku był dobry pomysł.

spolecznosc

Jak organizować konkursy na Facebooku?

Stało się! Wczoraj w nocy Facebook ogłosił zmianę regulaminu. Od tej pory administratorzy stron mogą używać niektórych natywnych funkcjonalności Facebooka. Można używać komentarzy oraz głosowania w postaci kliknięć „lubię to”. Nadal nie można używać udostępniania oraz oznaczania się na zdjęciach. Jednocześnie Facebook informuje, że będzie walczył ze słabymi treściami – tzw. żebrolajkami, zabawami w lajk/komentarz/share itp. Czy to dobre zmiany? Zależy dla kogo. Dla samego Facebooka tak. Nie potrafił sobie poradzić z konkursami na tablicach i egzekwowaniem wykorzystywania aplikacji – to zezwolił na ich organizację. Z punktu widzenia mikro i małej firmy – to w sumie dobrze. Bez pomocy specjalistycznej aplikacji, która może kosztować nawet 4 000 zł, mogą organizować ciekawe promocje i angażować fanów w życie marki. Ma to również swoje pułapki, ale o tym za chwilę.

konkursy_1200x628

Jakość a nie jakoś.

Czyli parę słów o komunikacji telekomów w mediach społecznościowych.

Obserwacja poczynań firm telekomunikacyjnych w mediach społecznościowych w pewnym stopniu stało się moim nowym hobby (tuż za degustacją piw różnych ;)). Dlaczego to właśnie te firmy stały się „celem” moich obserwacji? Otóż dlatego, że najbardziej ze wszystkich widzę jak oderwane są działania w społecznościach od innych działań marketingowych. Nie bez znaczenia jest również to, że budżety marketingowe tych firm nie są dwu czy trzy-cyfrowe. Sięgają setek tysięcy złotych. Jak te setki tysięcy złotych są wykorzystywane? Przyjrzyjmy się.

Wypijmy jednego za dupę Koseckiego!

Niedawno pisałem o tym kiedy ludzie piszą najczęściej w mediach społecznościowych o piwie. Wynikło z tego, że podczas meczów piszą dość często. Potwierdza to również wczorajszy dzień, gdy Polacy zmierzyli się na murawie z Ukrainą. Wynik meczu generalnie znany. Przegraliśmy 3 do 1. W Internecie podczas meczu pojawiły się już pierwsze memy nawiązujące do tej sytuacji. Memami się jednak nie zajmiemy. Zajmiemy się natomiast tym, jak branża piwna mogła wykorzystać wczorajszy wieczór. Według narzędzia NewsPoint wczoraj opublikowano 773 wzmianki o piwie w serwisach społecznościowych oraz mikroblogach. Najwięcej wzmianek odnotowano o godzinie 20:00, czyli w momencie startu meczu.

piwo_godzinowo_23marca2013

Źródło: NewsPoint

Ile warci są Twoi Fani?

Ile są warci Twoi fani?

Jeżeli wyjdziemy od pytania „a za ile można ich kupić”? To w prosty sposób (zaglądając na allegro) możemy się dowiedzieć, że 100 fanów możemy kupić za 4,50 zł a 1500 fanów już za 59,99. Taniej niż w Biedronce! Nic tylko brać koszyk i ładować. Ale, ale… Co to są za fani? Skąd są? Czy są żywymi ludźmi? Czy mieszkają w Bangladeszu? Czy słyszeli w ogóle o Twojej marce? I ostatnie, najważniejsze: Czy kupią Twój produkt?

apple-tattoo-girlŹródło obrazka: http://creativebits.org

post_link_1200x628

Co o Twojej marce mówi pierdzący kot?

Serek pytający o mój ostatni posiłek przed śmiercią, portal o tematyce e-biznesowej informujący, że mamy właśnie piątek (z rozdziawionym kotem w tle), pub publikujący zdjęcie związanych dziewcząt, telefonia komórkowa prosząca o lajki dla długich nóg znalezionej w zasobach Internetu modelki… Czy Twoja tablica na „fejsbuniu” wygląda podobnie?

A to ten nieszczęsny kot…



Zobacz starsze wpisy:

Copyright 2017 K-Media Kamil Mirowski
©  All Rights Reserved

Kontakt:
mirowskikamil@gmail.com
tel. +48 602 686 610