mrsocial.pl

opowiadam o komunikacji marketingowej
w nowych mediach

Nie płakałem po Smutnym Autobuie. Ja byłem Smutnym Autobusem.

Jestem pokoleniem wychowanym na dobranockach. Przez jedną trzecią mojego życia godzina 19:00 wyznaczała termin powrotu do domu od kolegi lub koniec zabawy na podwórku. Nie było wtedy kanałów, na których bajki leciały non stop. Nie było tabletów z Youtubem, na którym można było puścić dzieciakowi bajkę w każdej chwili. Bajka była w telewizji. O 19:00. A najlepsze były w niedziele. A jakie to były bajki? Gadające misie, charakterystyczne smerfy, detektywi wiewiórki itp.

smutny_autobus

Dzisiaj, chociaż nie posiadam dzieci, zdarza mi się oglądać kreskówki. Nadal bawią, śmieszą, wzruszają.  Nie wiem jak Wy, ale ja płakałem jak umierał Mufasa. Być może popłakałbym się i dzisiaj. Chociaż wiem, że to fikcja. Chociaż wiem, że prawdziwy lew zjadłby mnie na śniadanie bez mrugnięcia okiem. Ale nadal jest mi go żal. To się chyba nazywa empatia?

Perfect Social Media Team

Kto powinien dbać o Twoją markę w mediach społecznościowych? Poniżej spisałem kilka stanowisk w branżowym języku. Opisy są oczywiście moją subiektywną oceną stanowiska oraz tego, co za sobą powinno nieść – jaką wiedzę oraz kompetencje. W social media najważniejszy jest mimo wszystko Community Manager, ale o nim napisałem oddzielną notkę. W tym artykule więc poświęcę mu najmniej czasu. Jeżeli myślałeś, że jedna osoba może być odpowiedzialna za wszystkie elementy komunikacji Twojej marki – to pomyśl jeszcze raz :)

social_media_team

Komu oddasz głos swojej marki?

Community Manager lub tak zwany Pasterz Społeczności. Co się tak naprawdę kryje za tym stanowiskiem? Jakie ma obowiązki? Dlaczego powinieneś wiedzieć, kto opowiada Twoją historię za Ciebie? Czy oddałbyś głos swojej marki w ręce (usta, palce?) studenta bez wiedzy o Twojej firmie? Dlaczego warto płacić więcej? Czy tak naprawdę wiesz, kim jest Community Manager?

cm_kimjest_1200x627

Źródło: http://img.uthinkido9.com.s3-external-3.amazonaws.com/community-communications-manager-39089ccbf301fce45167e9338b581d.jpg

Co się stało z Naszą Klasą?

O serwisie NK.pl już od dłuższego czasu krążą mity. Że nikogo tam nie ma, że jeżeli ktoś jest to albo bardzo starszy albo sami gimnazjaliści, że finansowy próg wejścia reklamowego jest za wysoki itp. Zespół NK co i rusz stara się walczyć z mitami pokazując, że jednak warto. Tymczasem według badania Megapanel PBI/Gemius serwis w lipcu tego roku odwiedziło ponad 8,5mln Użytkowników. Okazuje się, że to kolos, którego nie tak łatwo ubić. Moda jednak szybko przemija. Zwłaszcza w Internecie. Dlatego NK też musi się zmienić, aby nadal przynosić zyski. Jedną z takich zmian było nawiązanie współpracy z Kinoplexem i udostępnienie Użytkownikom usługi oglądania filmów na żądanie. Dzisiaj mamy okazję obserwować kolejną. Chyba najpoważniejszą zmianę od czasu wprowadzenia nowego regulaminu serwisu.

co_sie_stalo_z_nk

szukam_pracy_link

Kreatywnie szukam pracy

W ostatnim okresie pojawiło się mnóstwo artykułów o tym, że w poszukiwaniu pracy może pomóc kreatywne CV, zwrócenie na siebie uwagi w nietuzinkowy, niebanalny sposób. Ponieważ od pewnego czasu nosiłem się z zamiarem zmiany mojego statusu zawodowego – postanowiłem to sprawdzić na własnej skórze. Przygotowałem więc prosty PDF „Gra o Biurko”, który wysyłałem zamiast listu motywacyjnego odpowiadając na ogłoszenia. Grę również wysłałem do kilku agencji kreatywnych. W artykule opisuję branżę reklamową, w której kreatywność jest dość wysoko ceniona, dlatego pomijam takie aspekty jak dopasowanie CV do stanowiska (np. może niekoniecznie dobrym pomysłem jest wysyłanie kreatywnego CV, gdy rekrutuje się na urzędnika Państwowego). Ale o tym pisał Artur. Warto poczytać.

Gra_o_biurko_KSM_2013_10_01

Tu możesz ściągnąć grę (nie otwieraj w przeglądarce, ściągnij na dysk): mrsocial.pl/gra.pdf

Nie bądź za łebski!

Być może wiesz, że oprócz marketingu internetowego – interesuję się również piwem, a raczej kulturą piwną, na którą staram się patrzeć ze strony konsumenta oraz ze strony marketingowca. Chciałbym się więc z Wami podzielić moim uznaniem dla pewnego browaru. Osobiście uważam się za osobę dość kreatywną, ale takich rzeczy w życiu bym nie wymyślił. Łamanie prawa i wszelkich zasad etyki marketingowej to strategia przyjęta przez Łebski Browar.

lebski_etykieta

Źródło: http://demotywatory.pl/4212617/Znajdz-3-roznice

Lepiej budować wizerunek, czy nakręcać sprzedaż?

Spotykając się z różnymi firmami z sektora mikro i małych przedsiębiorstw zauważyłem, że większość z właścicieli tychże firm jest nastawiona na szybki zysk. Głównym celem ich działań jest wygenerowanie jak największego przychodu w jak najkrótszym czasie. Podejście to prowadzi do oszczędzania na każdym kroku: na identyfikacji wizualnej, narzędziach marketingowych i (niestety) na pracownikach, którym płaci się najniższe pensje tylko po to, by przychód był jak największy. Bardzo rzadko spotykałem się ze świadomością potrzeby budowania silnej marki o pozytywnym wizerunku. Jakie są dobre i złe strony działania pro-sprzedażowego? Poniżej przybliżę Wam swoje przemyślenia.

money

Źródło obrazu: http://farm1.staticflickr.com/33/42033151_504a80aee8_o.jpg

Jak organizować konkursy na Facebooku?

Stało się! Wczoraj w nocy Facebook ogłosił zmianę regulaminu. Od tej pory administratorzy stron mogą używać niektórych natywnych funkcjonalności Facebooka. Można używać komentarzy oraz głosowania w postaci kliknięć „lubię to”. Nadal nie można używać udostępniania oraz oznaczania się na zdjęciach. Jednocześnie Facebook informuje, że będzie walczył ze słabymi treściami – tzw. żebrolajkami, zabawami w lajk/komentarz/share itp. Czy to dobre zmiany? Zależy dla kogo. Dla samego Facebooka tak. Nie potrafił sobie poradzić z konkursami na tablicach i egzekwowaniem wykorzystywania aplikacji – to zezwolił na ich organizację. Z punktu widzenia mikro i małej firmy – to w sumie dobrze. Bez pomocy specjalistycznej aplikacji, która może kosztować nawet 4 000 zł, mogą organizować ciekawe promocje i angażować fanów w życie marki. Ma to również swoje pułapki, ale o tym za chwilę.

konkursy_1200x628

Nie obiecuj, nie obiecuj… Statoil naobiecywał i … no cóż.

Z wpisem o dotrzymywaniu obietnic nosiłem się już od jakiegoś czasu. Do jego ostatecznego popełnienia zmotywowała mnie moja ostatnia (słowo klucz) wizyta na stacji Statoil. Na mega billboardzie przed stacją oraz w samym środku – kusić mnie zaczęła kanapka. „oczekuj więcej” pisali na reklamie, „do syta” obiecywali, „z grilla” … Ślinka pociekła, żołądek się zbuntował. No nic, trzeba zakupić bułę i wszamać.

Statoil Fuel & Retail - Osoby prywatne - kanapka

Kreatywnie pracownika szukaj!

Rekrutacja w Polsce zazwyczaj wygląda tak samo. Dodajemy ogłoszenie do portali rekrutacyjnych, ewentualnie (głównie w sektorze mikro i małych przedsiębiorstw) wrzucasz krótkie info o rekrutacji na portalach z ogłoszeniami drobnymi. Kolejne etapa to zbieranie i przeglądanie CV, dzwonienie do kandydatów, umawianie się na rozmowy i spotkania. A może można to zrobić inaczej? Tak, by zainteresowań nie tylko tych, którzy obecnie szukają pracy, ale również tych, którzy tę pracę mają, ale mogliby ją zmienić? W dodatku… kreatywna kampania rekrutacyjna na pewno nie wpłynie negatywnie na postrzeganie Twojej marki. Bo przecież nie tylko dajesz pracę, ale również wysiliłeś się, by zrobić coś niestandardowego. To może być znak, że pod Twoimi skrzydłami pracuje się miło, przyjemnie, kreatywnie. Czy na kreatywne kampanie monopol mają agencje? Nie.

out-of-box

Zobacz starsze wpisy:

Copyright 2017 K-Media Kamil Mirowski
©  All Rights Reserved

Kontakt:
mirowskikamil@gmail.com
tel. +48 602 686 610