Nie obiecuj, nie obiecuj… Statoil naobiecywał i … no cóż.

Z wpisem o dotrzymywaniu obietnic nosiłem się już od jakiegoś czasu. Do jego ostatecznego popełnienia zmotywowała mnie moja ostatnia (słowo klucz) wizyta na stacji Statoil. Na mega billboardzie przed stacją oraz w samym środku – kusić mnie zaczęła kanapka. „oczekuj więcej” pisali na reklamie, „do syta” obiecywali, „z grilla” … Ślinka pociekła, żołądek się zbuntował. No nic, trzeba zakupić bułę i wszamać.

Statoil Fuel & Retail - Osoby prywatne - kanapka

Radość z możliwości delektowania się grillowaną kanapką nieco opadła, gdy otrzymałem ją do ręki. W niczym to nie przypominało smakowitości z billboardu. Na pytanie, że to chyba nie to Pani z uporem twierdziła, że to dokładnie to i że ona nie odpowiada za to, jak to wygląda naprawdę. Buła… dwa razy mniejsza, w środku kawałek szynki (nie na całej powierzchni bułki), cienki plasterek sera i jakieś 2 kawałeczki papryki. Buła oczywiście wypakowywana z folii i wrzucana do zgrzewacza, więc grilla to ona na oczy nie widziała, ale tego byłem świadom.

bulka_statoil

Kanapkę konsumowałem razem ze znajomym. Obaj stwierdziliśmy, że dawno tak nas nikt nie przerobił. Obietnica pięknego obiadu okazała się być bez pokrycia. Zamiast smacznej, sytej kanapki dostaliśmy bułę z kawałkiem szynki. A „pinć złotych” poszło do kabzy. To już chyba jednak wolę te kanapki w McDonaldzie czy innym KFC. Tam przynajmniej trochę mięsa można znaleźć. Podsumowując – poczuliśmy się oszukani. Obietnica nie została spełniona. I co z tego? A to, że już więcej nie damy się nabrać. Co więcej – będę omijał stacje Statoil wielkim łukiem. Bo jak tak tną na żarciu – to co będzie z paliwem?

Nie wiem dlaczego w Polsce jest taki zwyczaj, by obiecywać więcej a dawać mniej, gdy na pierwszych zajęciach z marketingu mówi się o tym, że podstawą jest obiecywanie dużo a dawanie jeszcze więcej. Satysfakcja konsumenta jest najważniejsza. Jeżeli będzie usatysfakcjonowany – wróci. Jeżeli nie spełnisz jego oczekiwań – nie wróci i przekaże znajomym, żeby też nie szli. Tymczasem – na każdym kroku człowiek czuje się oszukany. Telemarketerzy wciskają jakiś kit mówiąc, że to cudowny produkt, Telekomy przez telefon próbują wcisnąć Ci tablet w postaci super-mega-hiper promocji (tu też pytanie – skąd mają mój numer, ale to inna para kaloszy).

Nic więc dziwnego, że ludzie przestają wierzyć w reklamy, przestają wierzyć w to, co widzą na ekranie telewizora czy monitora. Bo czują się oszukani. Bo kanapka, która tak pięknie wygląda na zdjęciu wcale nie jest tą kanapką, którą dostaliśmy. Jasne, że nie jest. Ale jeżeli ilość składników się zgadza – to jeszcze można to przełknąć. Jeżeli natomiast ktoś obiecuje kanapkę z grilla „do syta” i podkreśla to hasłem „oczekuj więcej” a konsument dostaje płaską bułę z plastrem szynki – to jest to zwykłe oszustwo.

DSC_0234

Na przykładzie Statoil chcę pokazać jak łatwo zrazić do siebie Klienta. Wystarczy, że raz jego obietnica nie zostanie spełniona, a będzie się czuł oszukany i zdenerwowany. Nie wróci więcej. Nawet jeżeli następnym razem kanapka będzie już prawdziwą kanapką – taki Klient nie uwierzy już firmie po raz drugi. Jeżeli strategią STATOIL było wygenerowanie jak najwięcej jednorazowych sprzedaży – to poszli dobrą drogą. Jeżeli nie. No cóż…

Nie bierz z nich przykładu. Obiecaj dużo, daj jeszcze więcej. Klienci usatysfakcjonowani wrócą. Nawet polecą Cię znajomym. Nawet będą Cię bronić, gdy przez przypadek powinie Ci się noga. Warto powalczyć o lojalnych Klientów, a nie tylko zedrzeć hajs.

Podobał Ci się artykuł? Polub Fanpage!

Zobacz starsze wpisy:

Copyright 2017 K-Media Kamil Mirowski
©  All Rights Reserved

Kontakt:
mirowskikamil@gmail.com
tel. +48 602 686 610