Instagram wykończy Snapchata?

W poprzednim artykule pisałem, dlaczego nie polecam Snapchata. Między innymi pisałem o tym, że na inwestycję (działania w social mediach to przede wszystkim inwestycja czasu) w niestabilnych serwisach mogą pozwolić sobie duże marki, które mają kasę na przepalenie. Firmy, które optymalizują koszty marketingowe muszą jednak dobrze się zastanowić, czy ta inwestycja się opłaca.

insta_vs_snap_1200x628

Z drugiej strony poddawałem pod wątpliwość sens przenoszenia Użytkowników z jednego serwisu społecznościowego do drugiego (zaproszenia na Snapchata firmy oraz Użytkownicy publikują do swoich istniejących już społeczności na Instagramie i Facebooku).

Pisałem również o tym, że Facebook i Instagram mogą spać spokojnie. Tymczasem Mark zamiast spać spokojnie zastosował tzw. „ucieczkę do przodu”. Nowa funkcjonalność Instagrama – „Stories” to skopiowanie Snapchata. Pomijając  etykę kopiowania innych – to doskonały ruch ze strony Zuckeberga. Funkcjonalność, która przeciągała młodzież z ekosystemu Facebooka do Snapa właśnie została zaimplementowana w tym ekosystemie. W ten sposób Instagram otworzył się na główną grupę Użytkowników Snapchata (13-24 lata) i przedłużył swoją żywotność.

To ogromne zagrożenie dla Snapchata. Skoro funkcjonalności są te same, to kto zdecyduje się na zakładanie nowego konta na nowej platformie? Oczywiście Snap nie zginie. Jego rozwój (i przewidywana przez niektórych ekspansja) znacznie zmaleje.

Jaki ma to wpływ na marketing? Otóż taki, że budowanie społeczności od zera wymaga nakładów czasu, pieniędzy oraz pracy ludzi. Firmom i markom nie opłaca się inwestować zasobów w serwis, który za chwilę może przestać istnieć.

konrad

Podobał Ci się artykuł? Polub Fanpage!

Zobacz starsze wpisy:

Copyright 2017 K-Media Kamil Mirowski
©  All Rights Reserved

Kontakt:
mirowskikamil@gmail.com
tel. +48 602 686 610