Co się stało z Naszą Klasą?

O serwisie NK.pl już od dłuższego czasu krążą mity. Że nikogo tam nie ma, że jeżeli ktoś jest to albo bardzo starszy albo sami gimnazjaliści, że finansowy próg wejścia reklamowego jest za wysoki itp. Zespół NK co i rusz stara się walczyć z mitami pokazując, że jednak warto. Tymczasem według badania Megapanel PBI/Gemius serwis w lipcu tego roku odwiedziło ponad 8,5mln Użytkowników. Okazuje się, że to kolos, którego nie tak łatwo ubić. Moda jednak szybko przemija. Zwłaszcza w Internecie. Dlatego NK też musi się zmienić, aby nadal przynosić zyski. Jedną z takich zmian było nawiązanie współpracy z Kinoplexem i udostępnienie Użytkownikom usługi oglądania filmów na żądanie. Dzisiaj mamy okazję obserwować kolejną. Chyba najpoważniejszą zmianę od czasu wprowadzenia nowego regulaminu serwisu.

co_sie_stalo_z_nk

Marcin Chruszczyński [16] (fot. Paweł Łączny)Dzisiaj w mediach pojawiła się informacja o rezygnacji przez portal NK.pl z reklam oraz usług badawczych. Właściciel serwisu postanowił położyć większy nacisk na rozwój platformy gier i aplikacji oraz automatycznego systemu emisji reklam. Czy to krok w stronę zmian strukturalnych serwisu? Czy NK z serwisu społecznościowego zmieni się w społecznościową, rozrywkową platformę? Udało mi się zadać kilka pytań Marcinowi Chruszczyńskiemu, Dyrektorowi Operacyjnemu w Spółce Nasza Klasa.

Kamil Mirowski: Skąd decyzja o takich zmianach i co, tak naprawdę, za sobą niesie?

Marcin Chruszczyński: Decyzja o redukcji usług marketingowych NK, takich jak reklama czy badania, została podjęta w toku analiz i zmiany strategii przez właściciela serwisu. ­Konsekwencją zmian będzie przede wszystkim redukcja reklamy związanej ze sprzedażą bezpośrednią, a także badań marketingowych i tzw. akcji specjalnych. Na portalu pozostaną jednak wszystkie dotychczasowe funkcjonalności, jak np. Grupy. W związku z redukcją badań marketingowych marka Research.NK zostanie zlikwidowana.

KM: Czy dobrze rozumiem, że NK z serwisu społecznościowego ma przeistoczyć się w społecznościową platformę rozrywkową? Czy zmieni się grupa docelowa serwisu?

MCH: NK zamierza repozycjonować się jako platforma rozrywki, wyposażona przede wszystkim w gry i aplikacje. Ta strategia wdrażana jest już od dłuższego czasu, czego wynikiem jest skuteczna dywersyfikacja przychodów Spółki. Repozycjonując się, NK nie zmienia swojej strategicznej grupy docelowej. Według dostępnych badań, np. wśród graczy spotykamy cały przekrój społeczeństwa. Grają zarówno coraz młodsi, jak i coraz starsi. Według raportu GIT, nawet 30% graczy znajduje się w przedziale wiekowym 25-34.

KM: A co z reklamodawcami? Czy NK będzie miała im coś do zaoferowania?

MCH: Monetyzacja użytkowników poprzez tzw. produkty płatne będzie stanowiła główny trzon przychodów portalu. NK zamierza jednocześnie rozwijać monetyzowanie powierzchni przez zautomatyzowane systemy reklamy, takie jak RTB (Real-time bidding) czy EasyAd (system automatycznego zarządzania emisją prostych reklam w portalu – dop. KM). Myślę, że portal w swoich planach powinny mieć przede wszystkim podmioty oferujące usługi z zakresu RTB, a także deweloperzy gier.

KM: Dzięki Marcin za udzielenie odpowiedzi!

 

Czy serwis społecznościowy można zmienić w platformę rozrywki?

W przypadku NK wydaje się to jedynym słusznym wyjściem. Świadczą również o tym wyniki finansowe spółki. W 2011 roku Nasza Klasa, spółka zarządzająca NK.pl, zanotowała 75,3 mln zł przychodów, z czego 53 proc. pochodziło z reklam, a 47 proc. z innych źródeł, głównie opłat od użytkowników. Jak jest teraz? Nie wiemy. Spółka nie chce ujawnić danych finansowych. Można jednak domniemywać, że stosunek przychodów z reklam do przychodów z mikropłatności zmienił się znacznie na korzyść tych drugich. W innym przypadku właściciele nie zdecydowaliby się na taki krok.

Obawiam się jednak, czy nie jest już za późno. Gdyby taka zmiana nastąpiła dwa lata temu – wieszczyłbym jej sukces. Specyfika Użytkowników oraz sposób konsumowania treści w ramach portalu ewidentnie wskazywała drogę rozwoju. Teraz wygląda to trochę jak chwytanie się brzytwy. Z redukcją usług na pewno też pojawią się redukcje etatów, co nie jest z kolei dobrą wiadomością dla pracowników NK, a zwłaszcza dla działu badań, którego przecież nie będzie.

W moim odczuciu to bardzo ryzykowny ruch, ale jedyny słuszny. Mam nadzieję, że nie jest za późno.

A co Ty o tym sądzisz?

Podobał Ci się artykuł? Polub Fanpage!

Copyright 2017 K-Media Kamil Mirowski
©  All Rights Reserved

Kontakt:
mirowskikamil@gmail.com
tel. +48 602 686 610