mrsocial.pl

opowiadam o komunikacji marketingowej
w nowych mediach

Tiger na dzień pamięci. Klasyczny „fakap” czy ustawka? #tigergate

Co jakiś czas marki zaliczają wpadki. Nie tylko w weekendy. Czasem wynika to z niewiedzy, czasem z polecenia służbowego, czasem z braku struktury. Mieliśmy już do czynienia z Żytnią i niefortunnie dobranym zdjęciem, Audi na tle pomnika walczących oraz plakat PGE z powstańcem. Poza Żytnią – reszta sytuacji nie potrząsnęła za mocno branżą. Chyba staliśmy się już mniej czuli na ignorancję publikujących w Social Media niekompetentnych community managerów. To, co zrobiła marka Tiger jednak przelało czarę goryczy.20170810_tiger_ustawka

Jak blogerzy nadmuchują swoją bańkę?

Niedawno na jednym z portali plotkarskich pojawiła się relacja z wywiadu z organizatorami podsumowującego organizację spotkania blogerów. Okazało się, że w ramach spotkania doszło do kradzieży telefonów komórkowych, próby wyniesienia krzesła i wynoszenia alkoholu kartonami. Oczywiście w branżowych kuluarach pojawiły się dyskusje na ten temat. Jedni winę za zaistniałą sytuacją przypisują niskiej jakości polskiej blogosfery, drudzy tłumaczą się, że obecnie blogerem może nazwać się każdy, kto pisze w Internecie, więc mogą się w tej grupie znaleźć wszyscy a kolejni snują teorie spiskowe, że zawodowi złodzieje zorientowali się, że taka impreza ma miejsce i wtopili się w tłum tylko po to, by zajumać dwa telefony komórkowe. Tak jak w ostatnią teorię uwierzyć mi jest najtrudniej tak między drugą a pierwszą pewnie leży gdzieś prawda.20170801_blogerzy_banka

NAJWIĘKSZY GRZECH AGENCJI SOCIAL MEDIA

Na rynku w ostatnich latach obrodziło agencjami social media jak grzybami po deszczu. Nie wliczając już w to rzeszy freelancerów, którzy za drobną opłatą chętnie poprowadzą za Ciebie „bunia”. Wybierając agencję (bądź freelancera) ufasz, że zatrudniasz profesjonalistów. Przecież będziesz płacił grube pieniądze po to, by Twoja obecność w mediach społecznościowych przyniosła efekty. Niestety okazuje się, że coraz więcej agencji social media nie ma pojęcia o tym, co robi.

blad_1200x628

Marketing Chwili

Brytyjskie powiedzenie „Beer of the moment” oznacza, że na każdą chwilę znajdzie się idealne piwo. Wynika to z bardzo bogatego świata sensorycznego tegoż właśnie trunku. Od kwaśnych lambików, przez goryczkowe (chociaż w zapachu cytrusowe) „IPY”, kończąc na pachnących bananami i goździkami weizenach. Inne piwa spożywa się latem, inne zimą, inne wieczorem a inne rankiem. Piwo można dopasować do pogody, nastroju, wieku spożywającego. Historię życia człowieka można byłoby opisać aromatami i smakiem różnego rodzaju piw.marketing_chwili_1200x628

Jak nie zrobić z siebie debila na Facebooku? #ŻytniaGate

Marka Żytnia Extra na swojej stronie na Facebooku opublikowała pewien post, który chwilę później stał się głównym tematem rozmów nie tylko branży interaktywnej, ale również zwykłych Użytkowników oraz prasy w Internecie. W wyniku jednego postu na Żytnią Extra wylano cysternę pomyj i milion wulgaryzmów (wyzywano Zespół od debili, proponowano łamanie im rąk itp.). Bo jak tak można? Jak można nie znać właśnie tego zdjęcia? Tego jednego, które jest symbolem walki z komunizmem w Polsce. Otóż można. Można nie pamiętać zdjęcia. Można go nie znać. Nie wszyscy muszą znać każdy kultowy element historii. Zwłaszcza, gdy tą historią się nie interesuje. Nie można jednak być ignorantem i złodziejem. Tej sytuacji można było uniknąć.

zytnia_extra

Czy musimy odpowiadać natychmiast? Czyli o obsłudze Klienta w Social Media.

Od pewnego czasu zastanawiam się mocno nad obsługą Klienta w Mediach Społecznościowych. Obserwuję moderację różnych marek, testowałem też aplikacje do prowadzenia dyskusji w Social Media i doszedłem do pewnych przemyśleń na temat obsługi Użytkownika w Mediach Społecznościowych. I tymi właśnie przemyśleniami chciałbym się dzisiaj z Wami podzielić.

scrm_1

Dlaczego nie powinieneś korzystać z aplikacji konkursowych na Facebooku.

Jeszcze do niedawna Facebook zezwalał na wymuszanie polubienia danej strony jako progu wejścia do konkursu organizowanego w aplikacji. To był najprostszy i w miarę tani sposób budowania bazy Użytkowników na stronie na Facebooku (z oczywistych powodów pomijam kupowanie fanów na allegro). Za obietnicę możliwości wygrania nagrody Użytkownik dołączał do społeczności marki. Wiele marek w ten sposób zbudowało liczną bazę fanów. Do dzisiaj wiele firm organizuje konkursy, w których mogą brać udział tylko fani. To niestety pokłosie mierzenia skuteczności działań przez pryzmat liczby fanów (polubień strony). W dzisiejszych realiach (znikomych zasięgów organicznych, zwiększenia świadomości mocy prawdziwych fanów) liczba fanów staje się wskaźnikiem archaicznym.

mrs_aplikacje_na_facebooku_

Zaufaj swoim wyborom

W niedawno przeprowadzonym konkursie zapytałem czytelników  jakie, według nich, błędy popełniają firmy przy współpracy z agencjami prowadzącymi w ich imieniu działania w mediach społecznościowych. Dlatego postanowiłem przygotować cykl artykułów skierowanych głównie do marketerów. Cykl mówiący o tym jak współpracować z agencją, aby obie strony były zadowolone a praca efektywna. Większość odpowiedzi dotyczyła zaufania do agencji i przekonania, że wie się lepiej niż agencja. Dlatego dzisiaj postaram się kilku krótkich słowach poruszyć ten własnie temat.

twoj_wybor

Agencje narzekają, że Klienci nie ufają im i wtrącają się w najmniej istotne elementy. A to, żeby przesunąć dzbanek na grafice o dwa piksele w lewo, a to, że trzeba dodać Pani na grafice rączkę, a to, że trzeba usunąć rączkę. O powiększaniu i zmniejszaniu loga nie wspominając. Wszystko to jest efektem potrzeby kontroli nad każdym szczegółem. Pytanie tylko – czy na pewno potrzebujesz takiej kontroli? Jeżeli agencja ma spełniać rolę rzemieślników wykonujących Twoje polecenia – to czy na pewno potrzebna jest Ci agencja? A może wystarczy bardziej uzdolniony student. On nie musi myśleć strategicznie, kompleksowo i marketingowo. Będzie wykonywał Twoje polecenia jeden do jednego. Ale Ty tego nie potrzebujesz.

Zobacz starsze wpisy:

Copyright 2017 K-Media Kamil Mirowski
©  All Rights Reserved

Kontakt:
mirowskikamil@gmail.com
tel. +48 602 686 610